Rewal - Rewal
Do Rewala wcale nie miałem ochoty jechać, bo wolałem zdecydowanie wędrówki górskie, ale graliśmy z żoną w marynarza i ona niestety wygrała. Nasłuchała się o hotelu
Rewal od naszych znajomych i nie było mowy, by jej zaproponować coś innego. Tak ostatnio modne spa i wellness podbijają serca wielu pań, ale dla facetów znajdzie się zawsze też coś interesującego. Nasz pensjonat to absolutny akwapark, taki z dojechanymi zjeżdżalniami i różnymi bajerami, np. sztuczną falą, ale dla mnie bomba to kasyno. Nie miałem okazji jeszcze nigdy i nawet nie chciałem uprawiać hazardu, ale nie spodziewałem się, że w Rewalu załapię bakcyla. Tego się obawiałem, że nie będę mógł wstać od stołu. Przetraciłem też sporo kasy i nawet nie przyznawałem się żonie, bo i nie musiałem. Wszystko sprytnie pokrywałem z firmowej karty. Byłaby na pewno wściekła, że nie ma następnego naszyjnika, pierścionka, czy futra. Cóż mi się też coś należy. Rewal na pewno odwiedzę z kumplami w jakiś weekend, już bez mojej kochanej.

Warto również zobaczyć: