Szczyrk - praktykanci
W Szczyrku wiosna była bardzo brzydka. W całej Polsce nie było rewelacyjnie, bo deszcz ciągle tylko padał i było bardzo zimno, ale dla mnie i mojej narzeczonej, nie jeszcze wtedy dziewczyny, nie było to najważniejsze. Byliśmy razem, mieliśmy praktykę zawodową, więc i przerwę od szkoły, a przede wszystkim Beskidy mają swój niepowtrzalny urok, którego nie sposób nie zauważyć, więc cieszyliśmy się po prostu otoczeniem. Hotel
Szczyrk wykorzystywał nas haniebnie. Wykonywaliśmy najróżniejsze prace, generalnie te, które nie wymagają większej odpowiedzialności i było nam z tym dobrze. Mieliśmy grafik ustawiony tak luzacko, że większośc czasu praktycznie spędzaliśmy na szlaku. Dobrze, że w pokoju jeszcze grzali, bo nie mielibyśmy jak suszyć ubrań i butów. Szczyrk jest cudny. Gdy ktoś chce zobaczyć prawdziwy raj na ziemi, to nie musi jechac hdieś za granicę, a wystarczy pojechać właśnie tam. Nasz praktykancki pobyt w Szczyrku wspominay bardzo często i tak ciepło, że najpewniej zrobimy sobie powtórkę z rozruywki io pojedziemy tam znów.