Fajerwerki - Wrażenia z pokazu sztucznych ogni w Niechorzu
To była niesamowita niespodzianka urodzinowa. Mój chłopak, wraz z moimi znajomymi postanowił, że na moje osiemnaste urodziny, przygotuje dla mnie coś nadzwyczajnego. Jakiś czas miałam nieodparte wrażenie, że on coś kombinuje, ale później pomyślałam sobie, że pewnie mi się wydaje. Aż nadszedł dzień moich urodzin. Zawiązali mi oczy i wsadzili do auta. Przez ponad godzinę podróży usiłowałam dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi, ale nikt nie pisnął nawet słówka. Aż dojechaliśmy do Niechorza. Wysiedliśmy z auta, odwiązali mi oczy i zgodnie zapytali mamy nadzieję, że lubisz pokazy sztucznych ogni i właśnie w tym momencie na niebie pojawiły się cudowne
Fajerwerki, kolorowe sztuczne ognie. Gdybym wcześniej wiedziała, że jedziemy na pokazy pirotechniczne poprosiłabym swojego chłopaka, aby dodał gazu.